Facebook

Szpilki na Giewoncie.

By on 24 Cze 2013 in Pozostałe | 1 comment

Od najmłodszych lat pamiętam wycieczki w Gorce, Pieniny, Beskidy, Bieszczady, Sudety i w Tatry. Każde z nich są piękne.

Jednak najbardziej urzekły mnie te ostatnie i to się nie zmieniło.

To nic, że pogoda potrafi się nagle diametralnie zmienić/załamać.

To nic, że prawie za każdym razem dochodzę do wniosku, że kamienne stopnie są dla mnie za wysokie, za strome albo jest ich po prostu za dużo.

To nic, że czasem śniegu którego miało być niewiele jest znacznie więcej..

To nic, że czasem ogarnia mnie panika przy schodzeniu na eksponowanych fragmentach.

To nic, że czasem podziwia się jedynie chmury i/lub mgłę.

I w końcu to nic, że czasem przyjemność finiszuje sporymi zakwasami.

Uwielbiam Tatry.

A jeszcze bardziej ten moment kiedy wyczerpana przekraczam próg schroniska i momentalnie zapadam w stan błogiej relaksacji.

Tak jak wczoraj kiedy po zdobyciu Giewontu czerwonym szlakiem z Doliny Strążyskiej zeszliśmy do Hali Kondratowej. Całe szczęście, że nie było takich tłumów, że czeka się w kolejce do wejścia i zejścia ze szczytu. Co lepsze były z nami szpilki . Szpilki na Giewoncie.

🙂

[nggallery id=17]

1 Comment

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *