Facebook

Kraków-> Kijów -> Delhi

By on 11 Kwi 2012 in Indie 2012 | 0 comments

Długo planowany i wyczekiwany wyjazd wreszcie doszedł do skutku.
Po raz pierwszy tak daleko od domu na wschód..a jakby znajomo :-).

Nie dziwi niemiłosierny żar lejący się z nieba, zatłoczone ulice, mieszanina wszelkich możliwych zapachów,nawoływanie sprzedawców, wieczne trąbienie kierowców riksz, motorynek, autoriksz (znajomy z Mombasy tuk tuk), samochodów i autobusów.

Miasta afrykańskie a zwłaszcza ulice w dużym stopniu podobne są do tego co zobaczyłam w New i Old Delhi.
Tylko tym razem w przeważającej większości sami Hindusi wokół, równe pięknie i kolorowo ubrani.

Pyszne jedzenie dostępne na każdym rogu – może powinno stopniowo być dostarczane naszym europejskim żołądkom ale póki co te nie reagują w żaden niewłaściwy sposób.

Coca-cola jako świetny „eliminator” zawsze pomoże, co do drugiego znanego sposobu tj. alkoholu ciężko się wypowiedzieć, bo jak na razie znalazłyśmy jedno miejsce gdzie piwo (3,25 % zawartości alkoholu) kryło się w menu pod wdzięczną nazwą S.P.

Ku mojemu zaskoczeniu codziennie po południu przechodzi gwałtowna burza powodując przerwy w dostawie prądu.

Jako doświadczony pasażer tuk tuk’a z radością obserwowałam minę niejakiej Ivette podczas jazdy rozpędzoną, łamiącą wszelkie przepisy ruchu drogowego autorikszą w czasie burzy. Jak nie wątpiłam – bezkolizyjnie dotarłyśmy na miejsce ;-).

Zdjęcia z wyprawy w galerii – zapraszam!

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *