Facebook

Île de Gorée

By on 16 Gru 2011 in 2011 Mauretania | 0 comments

Dziś: Rosso

Jutro: Nouakchott

Pojutrze: ->Casablanca -> Frankfurt -> Kraków

Trasa wg google to 6588km. Dobrze, że tylko na odcinku 200km trzeba ją pokonać afrykańskim transportem publicznym – bo mogłabym nie zdążyć wrócić do domu nawet na Trzech Króli ;P

Po ostatnich dwóch dniach spędzonych w  różnych środkach senegalskiego transportu publicznego, nadal niektóre części ciała dotkliwie przypominają o trudach podróży – notabene specjalnie wcześniej nieplanowanej.

W związku  z pogrzebem jednego z księży w Dakarze, została wysłana delegacja misjonarzy ze wszystkich miast mauretańskich, a my zostaliśmy postawieni przed faktem, że przez 3 dni nie możemy nic zrobić z zaplanowanych działań, więc też wybraliśmy się do Dakaru, tylko, że w odróżnieniu od pozostałych transportem publicznym (ze względu na brak miejsc).

Bilans: 2 dni w drodze, 1 dzień i 2 noce na wyspie Goree, ale warto, bo wyspa faktycznie piękna.

Ale zaraz po przekroczeniu pirogą granicy zrobiło się bardziej afrykańsko, kolorowo, zielono (!).

W stylu kenijskim podwieziono nas na skuterkach do stacji „taxi”, a potem kilka kolejnych uroczych godzin spędziliśmy na siedzeniach w bagażniku kombi. Powrót jeszcze ciekawszy bo minibusami.

Po drodze  kobiety i dzieci sprzedające wszelkiego rodzaju orzeszki, pomarańcze, melony, arbuzy,, napoje, ciasteczka.

I moje ukochane baobaby 🙂 , a także drzewa mangowe, palmy i kaktusy. Aż ciężko uwierzyć, że to grudzień.

[nggallery id=7]

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *