Facebook

Sunset time / O zachodzie słońca

By on 20 Wrz 2015 in Pozostałe, Uganda | 0 comments

Sunset time.. There are some moments, unique, transitory which makes me feel independent and really happy at this special moment. Exactly like that I felt again few days ago  during admiration of sunset with the view on Nile river in some nice bar in Jinja (source of Nile in Uganda). — O zachodzie słońca… Są takie chwile, niepowtarzalne, ulotne, pełne poczucia tego jak jestem wolna i szczęśliwa w danym momencie. Tak właśnie było kilka dni temu kiedy oglądałam zachód słońca w barze nad Nilem w Jinja (miejsce źródeł Nilu w Ugandzie)....

Bolero na pustyni..

By on 17 Lut 2015 in Pozostałe | 0 comments

  W mojej nowej pracy słuchamy RMF Classic…dobrze przy tej muzyce się pracuje. Po bardzo sympatycznej rozmowie z kolegą z innego wydziału (dot. podróży misyjnych), wróciłam do siebie, usiadłam i właśnie na antenie usłyszałam Bolero Ravela. Nie zapomnę lekcji z plastyki w podstawówce kiedy nauczycielka odtworzyła nam właśnie ten utwór i poprosiła żeby narysować coś co nam się kojarzy z tą muzyką. I co  namalowałam? …Karawanę przedzierającą się przez piaski Sahary w kierunku oazy.. Pustynia zawsze mnie fascynowała. Przestrzeń, surowy krajobraz, amplituda temperatur, gryzonie aktywne w nocy. Odwieczna oszczędność wody, osłona przed słońcem, piaskiem, wiatrem. Nieuchronna wędrówka. Nieuchronność losu. Zmrok. Pragnienia i potrzeby wybuchają ze wzmożoną siłą.  Niesamowicie rozgwieżdżone niebo nad głowami. W tle słychać słowa modlitwy i widać cienie osób klękających do pokłonu. Słychać...

Trzej Królowie w drodze do Mauretanii ;-)

By on 6 Sty 2015 in Pozostałe | 0 comments

  Zainspirowana wczorajszym spotkaniem z moją eks sąsiadką (zakres rozmów od Ugandy przez Mauretanię i zakonników do kapliczki Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów w Tatrach 🙂 ) uświadomiłam sobie, że dokładnie 6 lat temu byłam w drodze do Mauretanii po raz pierwszy. Odnalazłam również zapiski z tamtej podróży. I mimo, że byłam o 6 lat doświadczeń młodsza chcę  podzielić się tym co dobrego spotkało mnie w święto Trzech Króli. Tekstu nie zmieniałam. „06.01.2009 Godz. 05.00czas start. Pierwszy lot bez problemów, opuszczam bajecznie zimowy, zasypany Kraków i po ok. 1,5 godz. ląduję w Monachium – a gdzieżby indziej…? Lot do Madrytu jest opóźniony godzinę i wiem już na pewno, że później dolecę do Las Palmas. I faktycznie po paru kolejnych godzinach i dwóch lotach o 19.30 ląduję w kompletnych ciemnościach na wyspie. Jak wielbłąd zabieram moje dwa plecaki (ciężko!) i ruszam w...

Anioł z Ugandy..

By on 23 Gru 2014 in Pozostałe | 0 comments

    „So this is Christmas and what have You done? Another year over and new one just begun..” Radosnych, spokojnych, klimatycznych Świąt…w gronie najbliższych Wam osób, bez względu na odległość, choroby czy pracę w tym okresie.. Cieszcie się sobą. Każdego dnia.

Dobro w cieniu Hemingway’a

By on 14 Gru 2014 in Pozostałe, Uganda | 0 comments

10 dni, tylko 10, na  rozgrzanej słońcem ugandyjskiej  ziemi. Afryka dzika, Afryka równikowa, Afryka handlarzy żywym towarem w przeszłości. Kolorowy kontynent pełen konfliktów i podziałów a jednocześnie społeczeństw wielu wyznań religijnych, które potrafią jednak egzystować obok siebie. Kakooge mnie nie zawiodło. Poczułam się jakbym wróciła do mojego drugiego domu. Będąc po raz kolejny w tym samym miejscu patrzymy już inaczej, dostrzegamy inne szczegóły. Tym razem dostrzegłam przede wszystkim DOBRO. Takie które do nas wraca z potężną siłą, powoduje ścisk w gardle, ogromne wzruszenie i łzy w oczach. Troska o pacjentów, troska o wolontariuszy, troska o rozwój health centre, troska o rozwój edukacji w regionie, o podjęcie właściwego leczenia. Spędziłam te kilka dni w towarzystwie ludzi, którzy mimo natłoku swoich obowiązków mieli dla mnie czas, okazywali mi zainteresowanie, podsuwali co...

Jak to jest nudzić się

By on 21 Paź 2014 in Pozostałe | 0 comments

Druga połowa października a ja już tęsknie wspominam miniony sierpień. Delektowałam się nim. Miałam czas. Spokojnie zjeść, poczytać, pobiegać, pojeździć na rowerze. Chodziłam po górach. Może nie z Nim ale z przyjaznymi mi ludźmi. Od pierwszych dni września  mój świat zwariował. Dobrze, że Marysia była już od połowy lipca w Indiach. Szkoda, że ukradli jej portfel podczas krótkiego wypadu do Kirgistanu. Cieszę się, że zmieniła koncepcję inicjatywy edukacyjnej. Nie wiedziałam że do dziś nasz grantodawca będzie miał do niej zastrzeżenia. Fantastycznie, że Michalina i Olek dotarli na Madagaskar. Wspierałam i dalej wspieram Magdę, która po raz pierwszy koordynuje taki projekt. Mam nadzieję, że  dzięki pomocy tłumaczy z misji w Mampikony zrealizujecie teraz wszystkie zaplanowane działania. Osobny temat to wyprawa jamajska. Mam nadzieję, że nikt więcej nie wpadnie na pomysł podrzucania nam do...