Facebook

Rosso

By on 24 Gru 2011 in 2011 Mauretania | 0 comments

Jednocześnie różni się i przypomina wszystkie inne miasta w tym kraju. Rosso, miasteczko w 100% mauretańskie , szare, brudne. Tylko barwne melafy kobiet ożywiają okolice:-). [nggallery id=8]

Île de Gorée

By on 16 Gru 2011 in 2011 Mauretania | 0 comments

Dziś: Rosso Jutro: Nouakchott Pojutrze: ->Casablanca -> Frankfurt -> Kraków Trasa wg google to 6588km. Dobrze, że tylko na odcinku 200km trzeba ją pokonać afrykańskim transportem publicznym – bo mogłabym nie zdążyć wrócić do domu nawet na Trzech Króli ;P Po ostatnich dwóch dniach spędzonych w  różnych środkach senegalskiego transportu publicznego, nadal niektóre części ciała dotkliwie przypominają o trudach podróży – notabene specjalnie wcześniej nieplanowanej. W związku  z pogrzebem jednego z księży w Dakarze, została wysłana delegacja misjonarzy ze wszystkich miast mauretańskich, a my zostaliśmy postawieni przed faktem, że przez 3 dni nie możemy nic zrobić z zaplanowanych działań, więc też wybraliśmy się do Dakaru, tylko, że w odróżnieniu od pozostałych transportem publicznym (ze względu na brak miejsc). Bilans: 2 dni w drodze, 1 dzień i 2 noce na wyspie Goree,...

Have a break…visit Morocco!

By on 7 Gru 2011 in 2011 Mauretania | 10 comments

Nouadhibou/06.12.2011r./ Kilka dni w królestwie Maroka i świat wydaje się znacznie bardziej kolorowy – bez względu na to czy jest to pierwsza czy kolejna wizyta w tym arabskim kraju. Przeplatające się ze sobą smaki, zapachy, kolory, muzyka, nawoływanie z minaretów na modlitwę, nawoływanie sprzedawców, gwar i ścisk uliczny przyprawiają czasem o zawrót głowy…ale to właśnie przyciąga turystów jak magnes. Każdemu kto zastanawia się który z krajów Afryki Północnej odwiedzić, polecam ten magiczny zakątek. Miłośnicy gór, morza, zakupów, arabskiej architektury, delektowania się niesamowicie słodką zieloną herbatą z dodatkiem (a raczej głównym składnikiem) mięty lub selimiji (nazwa arabska) nie będą się tu nudzić. Rezerwując bilety z odpowiednim wyprzedzeniem u tanich przewoźników, można praktycznie za niewielką kwotę przylecieć do Marrakeszu – „czerwonego” miasta, z pięknym murem obronnym,...

Nouadhibou cd.2

By on 27 Lis 2011 in 2011 Mauretania | 0 comments

Ostatnie dni minęły mi tak szybko….sama nie wiem kiedy :-).  Praca w naszym punkcie medycznym w połączeniu ze wszystkimi innymi zobowiązaniami „sprawozdawczo-raportowo-projektowymi” pochłonęła mnie całkowicie.. Pomijając tych, którzy odwiedzali nas z konkretnymi dolegliwościami, parametry wymienione w poprzednim wpisie zbadaliśmy 176 osobom.  Niestety nie wszyscy to okazy zdrowia i teraz zaczyna się problem na jaką, długofalową pomoc i w jakim zakresie mogą liczyć tu na miejscu. Cały czas zbieramy odpowiedzi na nurtujące nas pytania – zwłaszcza dotyczące cukrzycy. Mam nadzieję, że już niedługo podzielę się z Wami wnioskami. Główny szpital  w Nouadhibou to L’hopital Espagniol (wybudowany przez Hiszpanów). Opłata za konsultację lekarską wynosi 300 MRO (ok 3,00zł) a za osobodzień w szpitalu 800 MRO (ok 8,00zł). Osoby najbiedniejsze mogą zostać zwolnione  z opłat. W szpitalu znajdują się:...

Nouadhibou c.d.

By on 18 Lis 2011 in 2011 Mauretania | 2 comments

“A” jak access to the world….Niestety problem z siecią mamy nadal spory. Modem pożyczony przez Jeroma działa bez zarzutu za to sieć pojawia się (jeśli pojawia się)  i znika (z reguły w najmniej odpowiednim momencie). Próba skonfigurowania obu netbook’ów tak abyśmy jednocześnie mieli dostęp do Internetu zakończyła się fiaskiem więc dzielimy się dzielnie..  „B” jak „Bisap” czyli syrop z tutejszych kwiatów, rozcieńczany z wodą – całkiem niezły:-). „C” jak Czas działać!! Po szybkiej aklimatyzacji zaczęliśmy pracę w aptece – punkcie medycznym na Misji pełną parą. Tym razem oprócz tradycyjnych porad, wydawania  mleka, leków itd. postanowiliśmy zwrócić szczególną uwagę na profilaktykę chorób cywilizacyjnych. Tak więc każda osoba, która zabłąka się do naszego pkt. medycznego jest mierzona, ważona, obliczamy jej wskaźnik BMI, mierzymy też ciśnienie tętnicze,  puls, saturację, temperaturę ciała...

Nouadhibou

By on 12 Lis 2011 in 2011 Mauretania | 1 comment

Nouadhibou  /12.11.2011r./ Ostatnie dni upłynęły nam na przemieszczeniu się z Ataru do Nouadhibou. Jeszcze przed wyjazdem dowiedzieliśmy się, że w związku z zapowiedzianym odwetem ugrupowań terrorystycznych  za zbombardowanie bazy na terenie Mali przez wojska mauretańskie       – teren bazy wojskowej i lotniska w Atarze jest obudowywany murem jak również wokół rozstawiane są beczki z wodą i/lub betonem oraz kolczatki. Na terenie samego miasta ponoć trwają poszukiwania dwóch islamistów – ale jak ich rozpoznać wśród setek podobnych do siebie, „zaturbanionych” mężczyzn? Do Nouakchott tym razem jechaliśmy busem  (oczywiście marki Toyota)  lokalnej firmy „Salima” . Miłe zaskoczenie – mięliśmy faktycznie całe dwa miejsca siedzące  i w dodatku działała klimatyzacja. Oprócz nas sami Mauretańczycy. Jak zawsze w takim momencie przypomina mi się tekst piosenki „Jolka, Jolka pamiętasz”: „…z...