Facebook

Winter in Tatras

By on 19 Lut 2018 in Tatry | 0 comments

Bo w górach jest wszystko co kocham 🙂

Cały świat tańczy / All the world is dancing

By on 13 Lut 2018 in Uncategorized | 0 comments

Dziś ostatki i z tej właśnie okazji przypomniały mi się te momenty w czasie wyjazdów służbowych czy też prywatnych kiedy zatrzymywałam się na chwilę i wpatrzona jak w obrazek obserwowałam ludzi dla których w danym momencie nie liczyło się nic więcej poza muzyką, tańcem, poruszaniem się w rytm wybijanego taktu. Nie jestem urodzoną tancerką. Swego czasu nie umiałam zatańczyć „dwa na dwa” na weselach. W poczuciu własnej beznadzieji zapisałam się do szkoły tańca przy AGH.  I świat walców, rytmów latino, foxtrota, paso doble, tango czy jive’a się przede mną otworzył. Później dla własnej przyjemności ćwiczyłam taniec brzucha i latino. Ale to jak miałam trochę więcej czasu 🙂 Teraz cieszę się obserwując jak cały świat tańczy i żyje muzyką. A przynajmniej ta część świata do której mam szczęście zajrzeć. A czasem jestem zapraszana do tego świata 😉 . —– Today is the...

Merry Christmas!

By on 22 Gru 2017 in Uncategorized | 0 comments

Pięknych Świąt ! Już tradycyjnie kartka afrykańska ..z Ugandy 🙂 /African Christmas card of course…from Uganda:)/  

„Nie poganiaj mnie bo tracę oddech..” / „Do not rush me cause I’m losing my breath”

By on 17 Gru 2017 in Kilimanjaro | 0 comments

Dziś może trochę chaotycznie..ale na pewno muzycznie. W miniony czwartek wróciłam z Tanzanii i pewnie minie jeszcze parę dni zanim dojdę do siebie po Kilimanjaro Extreme Marathon. 5 dni trekkingu na Uhuru Peak, 6go dnia zbieg (to maratończycy) /zejście do bram parku. Ostatnia przed maratonem pamiętna noc spędzona w Crater Camp na wysokości 5750m n.p.m, gdzie saturacja tych dobrze czujących się wynosiła 60-65% a woda w bukłaku zamarzała… Pogoda nas nie rozpieszczała. Deszcz, deszcz ze śniegiem, śnieg. Koledzy, którzy zdobywali szczyt dzień wcześniej szli w burzy śnieżnej 10 min słońca na szczycie i o poranku a wystarczyło żeby większości z nas spaliło dotkliwie odsłonięte fragmenty twarzy. Mimo kremu z filtrem 50. A Ci, którzy zapomnieli o kremie cierpieli jeszcze mocniej. Z 17 osób w ekipie – 17 zdobyło szczyt,  w tym 11-letnia córka organizatora maratonu. To duży sukces...

One night in Bangkok

By on 19 Lis 2017 in Myanmar +Bangkok | 0 comments

Do Mjanmy, gdzie od 2016r. realizujemy projekt pediatryczno-położniczy najczęściej latam przez Bangkok. Miasto tętniące życiem, pełne zapachów   Dzielnice niekończącej się zabawy (bez wględu na to czy jest monsun i woda na ulicy sięga już po kolana), kuszącej atrakcjami jak masaż stóp, oryginalne przekąski czy imprezy taneczne na środku ulicy. Dłuższy pobyt w mieście, gwar, wieczne korki, wilgotność powietrza znacznie wyższa niż w Europie mogą  być przygniatające ale spędzenie doby w stolicy Tajów jest dla mnie samą przyjemnością. Po załatwieniu spraw służbowych z radością idę skosztować lokalnej kuchni. Nie jestem w stanie sobie odmówić również przejażdżki moją ulubioną motorikszą, której kierowca zazwyczaj pędzi jak wariat, ścina zakręty, omija korki a nie rzadko jedzie pod prąd. Chwilę po tym jak wyjedzie się poza  lotnisko w oczy rzuca sie wiele mówiący bilboard „Buddha is...